Pomnik ofiar zamorodowanych przez hitlerowców w Dyminach
W miejscu i okolicach pomnika w Dyminach od grudnia 1939 roku do sierpnia 1944 roku, różne oddziały niemieckie dokonały szeregu egzekucji na obywatelach polskich. W marcu 1940 roku zamordowano tam 64 osoby, przywiezione
z kieleckiego więzienia. Wśród wielu egzekucji miała miejsce i ta, z lata 1942 roku, kiedy w lesie, na pograniczu Kawetczyzny i Dymin, Niemcy rozstrzelali kilkanaścioro dzieci w wieku od 4-ch do 10-ciu lat, oraz towarzyszącego im księdza. Łącznie,
w Dyminach zamordowano nie mniej niż 124 osoby.
W dniu 11 maja 1943 roku, w Dyminach, pod kaplicę pw. Matki Boskiej Częstochowskiej, podjechali Niemcy. Było to w czasie, gdy zebrani w kaplicy mieszkańcy Dymin, modlili się na nabożeństwie majowym. Młodzież zaczęła uciekać w pole. Niemcy otworzyli ogień z karabinów w stronę uciekających. Część z nich została zabita na miejscu, część ranna. Rannych dobijano strzałami. Zginęło wówczas dziewięciu Polaków, członków Armii Krajowej. Ich ciała wrzucono do dołu za kaplicą, wykopanego pod przymusem przez mieszkańców Dymin.
Zdjęcia